!UWAGA!

| W SEZONIE LETNIM MUZEUM MOTORYZACJI POZOSTAJE ZAMKNIĘTE| INFORMACJE O PONOWNYM URUCHOMIENIU POJAWIĄ SIĘ NA JESIENI |  

Organizator:

Zabytkowe pojazdy jako pomysł na biznes!

Podziel się

Z Piotrem Matuszkiem, przewodniczącym Komisji Pojazdów Zabytkowych Automobilklubu Wielkopolski rozmawiamy o biznesowej stronie kolekcjonowania zabytkowych pojazdów.

 

 

 

Kluczowa opłacalność

Poszukiwanie zabytkowych pojazdów może być nie tylko pasją i doskonałą przygodą. Dla niektórych jest to również świetny pomysł na biznes i sposób na zarobienie często niemałych pieniędzy. Jak podkreśla Piotr Matuszek, kluczowe jest przekalkulowanie kosztów i ewentualnych przyszłych zysków: - Koszty renowacji bardzo wzrosły, dlatego trzeba sprawdzić, jaka będzie finalna wartość samochodu, który odnawiamy. Bo jeżeli okaże się, że jest to samochód, który ma wartość rzędu 30-40 tysięcy złotych, a musimy włożyć w niego kolejne 50 tysięcy, to wówczas opłacalności nie ma.

 

- Ale jeżeli robimy np. piękne BMW 315 z okresu międzywojennego, to okazuje się, że jego wartość jest tak duża, że warto te pieniądze w renowację włożyć  - dodaje przewodniczący, który zaznacza jednocześnie, że rynek pojazdów zabytkowych jest coraz mniejszy i coraz trudniej złowić prawdziwe okazje, szczególnie z okresu przedwojennego.

 

Niski próg wejścia

Wydawać by się mogło, że odnawianie zabytkowych pojazdów to zabawa dla osób
z zasobnym portfelem. Okazuje się jednak, że do rozpoczęcia tej przygody nie potrzeba zawrotnej ilości gotówki. - Nie trzeba od razu sięgać po samochody. Można zacząć od roweru lub motorynki. W takim przypadku mówimy już o paru tysiącach złotych za taki pojazd. W przypadku samochodów są to ceny rzędu dwudziestu, trzydziestu, pięćdziesięciu, a nawet stu tysięcy złotych i więcej. To wszystko zależy od tego, co kupujemy i co znaleźliśmy – podkreśla Piotr Matuszek.

 

Innym przykładem modelu na dobry początek jest chociażby popularny „Maluch”. - Pasjonaci polskiej motoryzacji znajdą dla siebie Fiata 126p w cenie 10, 15, czy 20 tysięcy złotych, w stanie do remontu, gdzie ta wartość jest później sporo większa. Każdy musi znaleźć swoją przestrzeń – zaznacza przewodniczący Komisji Pojazdów Zabytkowych Automobilklubu Wielkopolski.

 

Każdy model znajdzie swojego adoratora

Kiedy mamy już odłożone trochę pieniędzy na start, wówczas pojawia się pytanie, jaki pojazd zakupić, aby następnie móc go sprzedać z zyskiem. Zdaniem Piotra Matuszka kluczowe jest znalezienie odpowiedniego klienta, który darzy sentyment właśnie te model lub markę: - Jeden będzie kochał motoryzację PRL-owską i wypatruje pięknej Warszawy tzw. „garbatej” i tylko takie modele go pasjonują. Inny będzie szukał przedwojennej motoryzacji niemieckiej. Myślę, że pasja i wspomnienia ma tutaj największe znaczenie – uważa P. Matuszek.

 

Prawo coraz bardziej przyjazne dla kolekcjonerów

Polscy kolekcjonerzy cieszą się bardzo dobrą opinią, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę jakość wykonania. Nic więc dziwnego, że modele znajdujące się w Polsce cieszą się zainteresowaniem zagranicznych klientów. Tutaj pojawia się jednak pewna, drobna trudność. - Jeżeli samochód jest wpisany do rejestru zabytków oczywiście jest to jakaś komplikacja przy sprzedaży i przy wywiezieniu – przyznaje przewodniczący Komisji Pojazdów Zabytkowych Automobilklubu Wielkopolski.

 

Na szczęście nie oznacza to braku możliwości sprzedaży zabytkowego pojazdu zagranicą, czy braku możliwości zaprezentowania go w innych krajach. - Sprzedaż jest coraz prostsza. Wystarczy zgoda konserwatora na sprzedaż, czy na wywóz.
Te uprawnienia coraz łatwiej zdobyć
– zaznacza P. Matuszek.

 

Muzeum Motoryzacji nadal otwarte – szczególna okazja tylko w ten weekend

Wystawa, którą możemy podziwiać w Pawilonie nr 2 Międzynarodowych Targów Poznańskich wciąż jest do dyspozycji zwiedzających. Nasz rozmówca podkreśla, że każdy pojazd znajdujący się na ekspozycji jest godny uwagi, jednak szczególnie poleca zwrócić uwagę na dwa najstarsze eksponaty: - Jest to Reo Gentelmen z 1908 roku. Ci którzy przyjdą go zobaczyć zauważą, że ten samochód nie ma nawet lamp elektrycznych tylko gazowe. Jest też piękny, francuski rower z 1888, który zachwyca estetyką wykonania.

 

Przy okazji najbliższego weekendu (12-14 marca) organizatorzy przygotowali niespodziankę dla zwiedzających. Tylko w tym czasie rozdawane będą pamiątkowe plakaty Muzeum Motoryzacji. To jedyna szansa, aby zupełnie za darmo zdobyć pamiątkowe wydruki i włączyć je do swojej retro kolekcji.

 

Muzeum Motoryzacji jest czynne w każdy weekend – w piątki w godzinach od 10:00 do 18:00 oraz w soboty i niedziele w godzinach od 10:00 do 17:00. Serdecznie zapraszamy wszystkich, którzy nie mieli jeszcze okazji wyruszyć w tę niezwykłą, motoryzacyjną podróż w czasie.